• Londyńskie rozmowy

    1. Nawet największy na świecie ośrodek finansowo-giełdowy (czytaj spekulacyjny) i żadne, choćby nawet największe „wzrosty” indeksów na giełdzie nie tworzą nic realnego, a tylko konsumują energię, a więc wszelakie „zyski” z giełdy i generalnie ze spekulacji finansowych powinny być odejmowane od PKB. A wtedy okazało by się, że realna gospodarka UK jest niewiele większa niż realna gospodarka Polski. 

    2. Jeśli UK chce dyskryminacji polskich pracowników, to Polska powinna zacząć dyskryminować brytyjskie firmy, n.p. okładając je specjalnym podatkiem. Niestety, ale Pani Szydło nie miała odwagi tego powiedzieć Cameronowi, a więc uważam, że nie reprezentuje ona interesów polskich ludzi pracy.

    Polacy pracujacy w UK wykonuja rozne rodzaje pracy. W wielu przypadkach swietnie platne I wymagajace dobrego wyksztalcenia. Rynek pracy sie zmienia a my jestesmy narodem inteligentnym i mozna na nas polegac. Polacy placa w UK podatki I nie rozumiem dlaczego nie mieliby prawa do zasilku na dzieci. Czy rzad Polski powinien placic zasilki ludziom, ktorzy w innym kraju pracuja I placa podatki? Zastanawiajace kto wpadl na taki pomysl I dlaczego. 

    "I także wtedy, kiedy to Polska da pracę na zmywaku przynajmniej milionowi brytyjskich emigrantów." Nie wiem czy autor chce przez to powiedziec, ze polscy emigranci w UK pracuja glownie na zmywakach? Nie wiem jakie sa oficjalne statystyki, chce tylko powiedziec ze bedac w UK od 2002 roku wiedze, ze Polacy pracuja na roznych stanowiskach. Kiedys, jak bylem nieco blizej Polonii, roilo sie w niej od pracownikow City i Canary Wharf. W mojej firmie (firma inzynieryjna) jest 3 polskich software engineers oraz 3 polskich kontrolerow finansowych (400 osobowe biuro). Tu gdzie mieszkam jest tez sporo pracownikow budowlanych, ktorych widac i slychac . Czy sa jakies wiarygodne badania ile osob wlasciwie pracuje na zmywaku? Nie ma zadnych badan. I bardzo dobrze. Kazdy pracuje gdzie chce. Jesli nie ma ochoty sie ksztalcic to moze przy zmywaku. I coz w tym zlego. To jest bardzo pozyteczna praca.  Anglia sama jest krajem peryferyjnym, a Cameron probuje wmowic wlasnemu 'ciemnemu ludowi', ze wciaz sa Imperium. Imperium juz sie skonczylo, a po wyjsciu z Unii i przeprowadzce finansjery do Frankfurtu skoncza sie takze bogaci sponsorzy torysow. Juz teraz Cameron probuje wycofac sie okrakiem z 'Brexit' i referendum o ktorym sam zadecydowal. 

    Za slowa o zmywaku autor artykulu powinien zas wyleciec z redakcji. Ci ludzie uczciwie PRACUJA i zarabiaja na zycie, czego nie da sie powiedziec o gryzipiorku, ktory prace dostal po znajomosci czy dzieki koneksjom wujka, a zajmuje sie glownie obrazaniem ratalne chwilówki innych. Sam pracowałem na zmywaku. Nie pogardzam żadną pracą. W ogóle nie o to chodzi. Teza brzmi tak, że Polska może wtedy zacząć popierać brytyjską koncepcję luźnej Unii, kiedy to nie dwa miliony Polaków będą szukać pracy w Wielkiej Brytanii, a lecz odwrotnie - dwa miliony Brytyjczyków będą prosić o pracę i zasiłki w Polsce. 

    Nikt nie chce byc traktowany jako obywatel drugiej kategori. Zarowno w kraju, jak i poza nim.


  • Commentaires

    Aucun commentaire pour le moment

    Suivre le flux RSS des commentaires


    Ajouter un commentaire

    Nom / Pseudo :

    E-mail (facultatif) :

    Site Web (facultatif) :

    Commentaire :