• Sklep spożywczy w małej miejscowości to bardzo ważne miejsce. Tu nie tylko chodzi się po zakupy, tu się rozmawia. Wyjście do sklepu przypomina sesję u terapeuty. Można się wyżalić i dowiedzieć się czegoś.

    wysiedleni

    W Baranowie na Mazowszu takich "poradni" jest coraz mniej. Ostatnio trzy sklepy się zamknęły. Niedobrze, bo ludzie chodzą skołowani, wokół same problemy i mnóstwo niewiadomych. Towar równiutko ułożony. Jedna ściana w słodyczach. Od podłogi do sufitu czekoladowe mikołaje, jajka niespodzianki, batony, cukierki, ciastka, drożdżówki, wafelki, dżemy, herbatniki.

    W rogu gumy do żucia i tabletki przeciwbólowe. Obok na regale słoiki z majonezem, musztardą, gotowe dania, ryby w puszce.

    Po prawej stronie nieduża lodówka z mięsami. Podłoga czysta, nigdzie ani drobinki kurzu. Dobra gospodyni nigdy nie próżnuje.

    - Trzy udka poproszę, byłam zapisana – mówi klientka. - I słoninę.

    - Dziś nie ma słoniny – odpowiada właścicielka sklepu.

    Pani Wanda nosi okulary i służbowy fartuch. Ma starannie uczesane włosy. Ostatnio trochę się martwi, bo jak asortyment się nie sprzeda to trzeba będzie go pozbierać z półek i spakować. Wszystkie te mikołaje, batony i słoiczki. Czeka ją całe mnóstwo pracy.


    votre commentaire
  • Jesteśmy po pierwszej fali kryzysu, który dla większości był szokiem. Obecnie trwa oswajanie się ze stanem zagrożenia wywołanym przez kryzys. Statystycznie patrząc, zajmuje to od trzech tygodni do trzech miesięcy. Taka jest zasada zachowań adaptacyjnych. Większość ludzi w tym czasie jakoś przyzwyczaja się do nowej sytuacji i odzyskuje równowagę. To prawda,jednak są przypadki,że zwykły,radzący sobie dotychczas człowiek,tak oberwie od życia-nie koniecznie z powodu pandemii-że musi,po prostu musi pójść do psychiatry po leki,żeby dalej móc funkcjonować.

    A żyjemy nie tylko   klimatyzacja do domu w stanie zagrożenia dla zdrowia. Jesteśmy niepewni przyszłości, jak będzie wyglądała sytuacja ekonomiczna. Narzucono nam ogromne ograniczenia społeczne, nie wolno się nam normalnie komunikować, a trzeba się izolować. Wszystkie te obostrzenia powodują, że jesteśmy w sposób zwielokrotniony egzaminowani w sytuacji bezradności.Stosujemy różne strategie, ale warto zwrócić uwagę na dwie skrajne reakcje ludzi, którzy są nieprzygotowani na kryzys. Do tej grupy należą osoby nieświadome, małe dzieci, ludzie schorowani, samotni, nieumiejący odnaleźć się w nowej sytuacji. Ich adaptacja polega na izolacji, ucieczce, zamknięciu się w sobie lub trwaniu w bezpiecznej strefie komfortu. Tak jak dziecko przytula się do matki, wiele osób wracało do Polski, gdy pojawiły się pierwsze informacje o pandemii. Znam z kręgu rodziny kilka osób, które, mimo że kilka czy kilkanaście lat nie były w kraju, przyjechały z Ameryki do Polski właśnie dlatego, że uznały kraj za bezpieczne miejsce. Kryzys skłania do szukania bezpieczeństwa, spokoju, równowagi, kontaktu z rodziną i osobami, które mogą pomóc w trudnej sytuacji.Najciężej podczas pandemii mają egoiści, którzy całe życie robili to co chcieli. Podejmowali tylko korzystne dla siebie decyzje i nikt dotąd nie potrafił ich przed niczym powstrzymać. Oni mają najtrudniejo proszę państwa,jak nikt nie pracuje społecznie tylko sam dla siebie to dla się podejmuje decyzje inaczej maja się pracownicy rządu,lub innych instytucji,gdzie decyzje musza podjąć pod katem,spolecznym,prosze tez nie obrazac ,ludzi,bo nikt się nie radzi,w kwestiach osobistych,to niech nie oczekuje decyzji społecznych,pozniej jak jemu naleci w uszy wody to krzyczy,ze nikt jemu nie doradzil,czy nie podjalldecyzji prawidłowej ,każdy tutaj przeważnie jest dorosły na tyle,ze siebie,decyzje umie,podjac sam,bez narzekania na spolecznosc,i tyle u nas w rodzinie wszyscy sa dorośli tworzący sami cokolwiek wiec u nas w rodzinie już doractwa społecznego nie potrzeba ,a jak będzie potzreba to się samemu kogos dopyta w jakiejś sprawie,tak ze dziekuje państwu za uwage

    Druga reakcja to bunt, czyli granie roli herosa. Wiele osób na początku pandemii kwestionowało w ogóle istnienie wirusa, podawało ręce, ignorowało zalecenia, wykazywało się nonszalancją. Prezentowało postawę hazardzisty, który w adidasach wybiera się na Mount Everest. Przykładem takiej postawy jest prezydent Białorusi, Łukaszenka. Obie skrajne reakcje uznajemy za niedojrzałe. Stają się one dodatkowym problemem dla innych.


    votre commentaire
  • Ludzie doświadczeni życiowo lepiej sobie radzą w dobie koronawirusa, rzadziej popadają w panikę, bo mają mniej do stracenia. Jednak tym, co decyduje o naszej postawie w czasie pandemii, jest dojrzałość lub jej brak. Ci, którzy napadają na lekarzy czy pielęgniarki, dręczą ich czy niszczą ich samochody, wykazują się jej skrajnym brakiemGdy frustracja trwa długo lub gwałtowanie narasta pod wpływem zagrożenia, mamy do czynienia z kryzysem. Nasze funkcjonowanie wtedy jest w całości zaburzone, objawia się w sferze emocjonalnej, poznawczej, intelektualnej, społecznej, jak i fizycznej. W kryzysie dochodzi do eksplozji bezradności, pojawiają się różnego rodzaju reakcje szokowe jak agresja, napady paniki, ale też zagubienie czy całkowita izolacja. Jedną z reakcji na kryzys są tak zwane fugi histeryczne, których efektem jest chaotyczna ucieczka i chowanie się do kąta. To taka reakcja jak u myszy, która ucieka przed kotem czy szczurem i nie wychodzi z nory.

    Kryzys zamienia normalność w labirynt, to stan zagubienia, bezradności, cierpienia, samoizolacji. Wiele osób doznaje eksplozji sfery cienia, która – jak mówi Jung – do tej pory nie była dotykana. Wychodzą z nas wszystkie nasze niepokoje i słabości. W zakresie myślenia o zagrożeniu dla zdrowia z powodu koronawirusa wiele osób wpadło w stan kryzysowy i trwają w stanie niepewności, nie mając żadnych objawów.


    votre commentaire
  • 1. owa dupeczka czy pani sprzątaczka to profil kandydata na wybudowanie domu. wybacz, ale jeszcze 15 lat temu jak ktoś budował dom, to miał zaplecze finansowe, jakąś tam pozycję, ogólnie "jaja"15 lat temu o kredyt trzeba było się "starać" i trzeba było spełnić konkretne warunki... a nie jak teraz , każdy dostaje na lewo i prawo. Wiec nie było innej opcji niż czekać i zbierać kasę na budowę domu, bo przecież ludzie nie wyczarowywali pieniędzy z powietrza. 

    Mnie osobiście przeraza wzięcie kredytu na tak długi okres czasu, szczególnie ze ta bańka wkrótce pęknie, i z raty 500 zł miesięcznie za 10 lat zrobi się 1500! Bo przecież kredyty już dotknęły dna jeśli chodzi o oprocentowanie i mogą już być tylko droższe. Co nie zmienia faktu, ze jak chcą niech biorą.mieszkanie i dom można porównać do samochodu za 15 000 i samochodu za 150 000

    oba spełniają funkcje. i tu i tu właściciel dojedzie z punktu a do b

    w mieszkaniu i domu i tu i tu zaspakaja się potrzebę mieszkania, ogniska domowego itp

    problem się pojawia, gdy osoby, które ledwo by kupiły samochód za 15 000 dostaną olśnienia i zostaną zmanipulowane, że przecież takim złomem to wstyd jeździć, że należy ci się coś od życia, że przecież sąsiad X ma auto za 600 000 a ty i tak za jakieś marne 150 000

    że szkoda życia nie mieć podgrzewanego siedzenia, że bezpieczeństwo

    no i młodziaki głupieją i wpadają w tarapaty, zwłaszcza jak pan na R gasi światło, spuszcza wodę

    I myślę ze same kredyty https://sprzedajemy.pl/udraznianie-rur-mokotow-warszawa-2-85b084-nr57599270

     

     nie sprawiły tak kosmicznych cen robocizny, a właśnie utrudnienia prawne dla małych firm ( a będzie jeszcze gorzej skoro minimalna ma wyniesc 4000 zł  ) , bo skoro z 34 tys na 3 osoby miesięcznie, robi sie raptem 6000 zł netto na głowę to coś musi być nie tak, no ale niestety w takim kraju żyjemy, że w  przepychanie kanalizacji mokotów co zarobisz to oddajesz państwu, bo z czegos 500+ muszą dawac

    ktoś studiujący, zarabiający w swojej pierwszej pracy 2800 na rękę może nawet na kasie ( nie mam nic do kasjerek ! żeby znowu nie było ) i biorący kredyt z miśkiem 2700 netto na 35 lat nie wchodząc jeszcze dobrze w życie, rynek pracy - ten dla mnie ma jaja. i to ogromne.

    2. zgadzam się, że ta dupeczka nie zaczęła tak myśleć bo tak chciała. ktoś stworzył potężną machinę, aby tej dupeczce to umożliwić. ktoś wmówił, że właśnie mieszkanie to już pleps, teraz to się domy buduje, salon, garderoba, basen.... ktoś tą wizję tworzy - udostępniając prosty, tępy i pusty pieniądz jakim jest łatwy kredyt. więc ktoś ma w tym interes, jak to 10-12 lat temu interes ktoś zwietrzył na frankach


    votre commentaire
  • moja córka pracuje w Genewie, to znam ich realia. Wynajmuje mieszkanie we Francji, ale namawiają ją tubylcy na zakup mieszkania lub domu.

    Jest tam podobnie jak u nas. Część ma domy i mieszkania a część nie. Poza tym oni żyją w innych realiach, spokojnie, na luzie, często zmieniają pracę, to też nie lubią się wiązać z miejscem. 

    W Polsce niestety ludzie żyją w ciągłym zastraszaniu, boją się jutra, to wolą się zabezpieczyć i mieć coś swojego. jeżeli w polsce zaczyna się budować 22 latka z 2800 netto na rękę, Cała ta nienawiść jest skierowana właśnie w te dupeczki, wy ludzie naprawdę nie wiecie jak działa rynek? I to ze to BANKI nagle zaczęły dawać wszystkim kredy ze śmiesznym oprocentowaniem a nie ze Dupeczka z 2800 netto przyłożyła lufę do skroni pani w okienku banku aby jej kredyt dała? To banki stworzyły ta cała bankę nieruchomości i ceny z kosmosu... Dlaczego? Pewnie dlatego ze standardowy Polak jest biedny a takich jest dużo .

    A porównywanie frankowiczów do sytuacji która ma miejsce teraz jest kompletnie bez sensu, dlatego ze kredyty we frankach stać było tylko BOGATE osoby. Byle "dupeczka" nie dostała by w życiu kredytu we frankach w tamtych czasach bo kredyty walutowe od zawsze były bardzo ryzykowne i dla konsumenta i dla banku, wystarczy trochę o tym poczytać a nie szerzyć 

    jeżeli się zaczyna budować całego szacunku pani sprzątaczka

    jeżeli się mówi, że dom to jest namiastka życia i nie jest to dobro luxusowe, gdzie w szwajcarii mieszkanie to jest luxus a dom jest dla 0,5% społeczeństwa ociekających w jachty, a tu się mówi, że to jest namiastka życia...

    to jesteśmy u progu przełomu. poczekajmy zobaczymy jak teraz to wielcy rozegrają. były franki, były opcje, była giełda, może teraz będzie golenie nieruchów.

    I naucz się czytać ze zrozumieniem!

    Nie napisałam, że luksusowy dom, to namiastka życia! Tylko, że dom, to namiastka przyzwoitego życia.

    Jak masz się nie bać kredytów jak czytać nie potrafisz..


    votre commentaire